środa, 14 października 2015
Piesi
piątek, 28 sierpnia 2015
Zmierzch manuala
Manualne skrzynie biegów dają dużo radości, zabawy, a czasami po prostu są jedynym czynnikiem który łączy nas z samochodem. Ale to już prawie koniec. Automaty całkowicie przejmują rynek. Nowoczesne automaty są szybsze, bardziej ekonomiczne, i elastyczne. Mają po 7, 8 a nawet 9 biegów. I nie mówimy tu już tylko o samochodach klasy wyższej, są dostępne praktycznie w każdym aucie. Oczywiście zdarzają się kompletne porażki jak np skrzynia Peugeot. Nie jest to do końca automat, tylko zautomatyzowany manual. Działa... albo raczej nie działa. Miałem okazję takim jeździć. Biegi zmieniają się jakby zamiast mechanizmu który miał to zautomatyzować siedział tam ktoś po 90 roku życia i próbował wbić kolejny bieg. A z redukcją było jeszcze gorzej. Wszystko miało być rozwiązane przez napęd hybrydowy. Silnik spalinowy napędza jedną oś a elektryczny drugą. Miało to przy okazji zniwelować utratę mocy przy zmianie biegów... nie udało się. Wyszło z tego jedno wielkie szarpanie. Podobna rzecz tyczy się Opla. Jego automaty tak bardzo ograniczały potencjał silników że na prawdę nie mam pojęcia czemu były w ofercie. Na szczęście w nowej Astrze ma zadebiutować nowa dwu sprzęgłowa skrzynia. Podobne historie zdarzają się az nader często np skrzynia EDC z Renault. Ale jeżeli mamy do czynienia z dobrą skrzynią możemy całkiem dobrze i komfortowo podróżować. Aktywny tempomat, automatyczna skrzynia, utrzymywanie w pasie ruchu. I człowiek czuje się jak kawałek niepotrzebnego żywego organizmu w środku. A chyba nie o to chodzi. Czasami fajnie jest się oderwać od tej monotonii. W automacie który nawet będzie szybszy i sprawniejszy niż my, nie będziemy mogli poczuć się jak prawdziwy kierowca. Wiem że nadeszły czasy elektroniki, komputerów, czujników itp. I jeżeli widzę ze Audi wprowadza do swoich samochodów tysiące gadżetów takich jak np asystent jazdy w korku, a Renault nie wyposaża niektórych swoich aut w obrotomierze. Widzę że motoryzacja przegrała z erą smartfonów.
środa, 26 sierpnia 2015
Renault
Od kilku miesięcy jestem w posiadaniu małego francuskiego autka, i mimo wszechobecnej krytyki samochodów z tego kraju jestem bardzo zadowolony. Kupując zdecydowałem się na wersję 1.2 ponieważ jest to jednostka znana i niezawodna. Wolałem nie ryzykować z 0.9 turbo. Kolejna rzecz jaka się z tym wiąże to ilość cylindrów. 1.2 ma ich aż 4, a uturbiony maluch tylko 3. Trzeba przyznać że nawet w zaawansowanych jednostkach 3 cylindrowych kultura pracy znacząco odbiega od ideału. szczególnie widać to przy małych obrotach. Mankamentem clio jest jego słabe wygłuszenie. A poza tym spisuje się bardzo dobrze. Do miasta idealny samochodziki. A jakie wy macie doświadczenia z tą marką ?
sobota, 25 lipca 2015
Szacunek na drodze
-Po kilku samochodach łamiących przepisy , jeden z panów z prawego pasa zablokował lewy pas, stając w połowie na każdym, z nim akurat zatrzymał się kolejny pan w czarnym X6, (wydawało mi się że opinie o kierowcach takich samochodów są bardzo naciągane ale jak widać się myliłem) po kilku chwilach trąbienia, mrugania światłami, pan z BMW wysiadł , podchodzi do pana w samochodzie blokującym mu drogę i puka w szybę, oczywiście pan zaczął odjeżdżać, a pana w BMW nikt i tak nie chciał wpuścić na prawy pas więc nie pomogło mu to za bardzo.
-Raz zdarzyło się że koło mnie przejechał ktoś także przez zakreskowane pole, i jaki był jego pech kiedy na prawym pasie włączyły się migające koguty. Panowie policjanci podjechali za pana który zatrzymał się na lewym pasie, i już wychodzili z radiowozu kiedy przez wyłączone pole przejechały dwa kolejne samochody i zatrzymały się tuż za radiowozem. Nie wiem co było dalej bo musiałem jechać dalej
- Z kolei w tej sytuacji także mieliśmy przypadek jak z pierwszej, tylko że pan wyjeżdżający żeby zablokować lewy pas , nie zobaczył że tym pasem zbliża się z dużą prędkością Opel, pisk opon, huk i mnóstwo części na drodze. Tak też bywa. Ale z tego co widziałem nikomu nic poważnego się nie stało.
I może na dziś koniec. I polecam wam szacunek do siebie na drodze, i jak ktoś was wpuszcza to chociaż podziękujcie światłami, dziękuję .
niedziela, 12 lipca 2015
Śmierć na drodze
50 albo 100 podczas robienia przeglądu niż wydać to żeby nasz samochód był odrobinę bezpieczniejszy.
Więc dalej będziemy musieli jeździć z duszą na ramieniu, licząc na to że akurat nie trafimy na kretyna ścigającego się starym BMW( i nie mam nic do tej marki, wręcz przeciwnie, po prostu odnoszę się do wypadku który wydarzył się kilka miesięcy temu) z założoną "dojazdówką" w samym centrum miasta, miejmy nadzieję że po prostu zabije się na latarni, a nie zmiażdży kilka osób na przystanku.